• Wpisów: 437
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 72 dni temu, 22:42
  • Licznik odwiedzin: 11 236 / 1599 dni
 
caligo
 
Z tęsknoty za latem, za złotymi zachodami i wschodami słońca...
Zachód słońca w Kazimierzu PP.jpg
Piotr Potworowski "Zachód słońca w Kazimierzu", 1958/1959

Parna ziemia przez kwiaty żar dzienny wydycha... pisał Leśmian w wierszu "Łąka".
Zachód klein ramka.jpg
/foto: Kasia Salak/

Jeden z moich ulubionych obrazów Van Gogha "Wierzby o zachodzie słońca" (hol. Knotwilgen bij zonsondergang) jest malarską interpretacją przemian związanych z antynomią życie – śmierć.
Vincent wieś o zachodzie.jpg

Jednak wspaniała ciepła kolorystyka obrazu przesłania mi jego (domyślany) temat i przywołuje pozytywne odczucia :)

A na koniec obraz znany chyba wszystkim – wszak od jego tytułu nazwę swoją wziął niezwykle istotny, bo przełomowy kierunek w malarstwie, czyli impresjonizm:
Claude Monet Impression1872.jpg
 Claude Monet "Impresja, wschód słońca", 1872 r.

Monet stworzył kilka serii obrazów, w których to analizował kolorystycznie wybrany motyw w różnych porach dnia i roku. To artysta, którego malarstwo nieustannie ewoluowało i mimo pogłębiających się problemów ze wzrokiem, intensywnie pracował aż do ostatnich chwil swego życia. Fascynowało mnie jego wieloletnie uparte analizowanie wpływu światła na barwę
i formę – i twórcze wyciąganie wniosków z uważnej obserwacji zmian w malowanym przedmiocie (wynikających ze zmieniającego się oświetlenia): kiedy to forma staje się drugorzędna, a na pierwszy plan wysuwa się plama barwna; kolor lokalny nie istnieje – jest tylko ten, który rejestruje oko. To było malarstwo bliskie abstrakcji. Moneta uznać można za najbardziej konsekwentnego przedstawiciela impresjonizmu – jednocześnie jego twórczość stała się inspiracją dla pointylizmu i podwaliną abstrakcjonizmu.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  • awatar
     
     
    night riders
    @fabularium: jeśli chodzi o żart to taki niedzielny :D
    https://www.youtube.com/watch?v=o3JNs0gAuv8&ab_channel=newabratv
     
  •  
     
    Ja nawet tego jako żart nie przyjmuję. No proszę Cię :)
     
  • awatar
     
     
    night riders
    @fabularium: trzeba mieć  mózg, mi  zostały tyko trzy szare  komórki, resztę straciłem poprzez życie rockandrollowe  :D

    https://www.youtube.com/watch?v=0UGSLB5qpwM&ab_channel=plSzq1
     
  •  
     
    Nie jestem pewna czy wyszkoloną ;) A pospierać się od czasu do czasu można a nawet trzeba. To rodzaj ćwiczenia dla mózgu :)
     
  • awatar
     
     
    night riders
    masz racje, coś w tym jest, a zresztą nie będę się spierał z wyszkoloną ateistką :)

     https://www.youtube.com/watch?v=BQz5onZFKGM&ab_channel=nocontrol696
     
  •  
     
    Nie zgodzę się z Twoim ostatnim wpisem (ale może inaczej pojmujesz modlitwę). Dla mnie ona ma sens tylko dla tego, kto wierzy w bóstwo. Człowiek modląc się wierzy, że go Bóg (bóstwo) wysłucha i wpłynie swoją wszechmocą na rzeczywistość. Ja w to nie wierzę. Ale znam uczucie nadziei...
    U Nalepy to raczej taka rozrachunkowa modlitwa :) krytyczne spojrzenie wstecz i prośba o kolejną szansę (którą - de facto - dać może sobie on sam). Prośba poparta jest obietnicą poprawy...
    Nie uważasz, że równie dobrze mogłaby to być rozmowa z samym sobą?
     
  • awatar
     
     
    night riders
    @fabularium: Na Drugim Brzegu Tęczy przepiękny kawałek  :) a modlitwy sens jest w każdym z nas  czy masz się do kogo modlić czy nie :)    

    https://www.youtube.com/watch?v=mmmJ9ltyWjQ&ab_channel=TheBestOfPolishMusic
     
  •  
     
    I to też bardzo, bardzo:
     
  •  
     
    Piękne. Widzisz, choć ja się nie modlę (nie wierzę, więc nie mam do kogo :) ), to nie odmawiam prawa do modlitwy innym, szczególnie jeśli modlitwa jest w ten sposób wyrażona.
    Gdy czytam np. Rilkego, to nie muszę - by wzruszyć się i przeżyć mocno jego wiersz - kochać Lou...  To są emocje znane nam wszystkim...
     
  • awatar
     
     
    night riders
    @fabularium: moja pierwsza płyta analogowa to Breakout - Kamienie  :)  do dziś mój ulubiony blues :)  


    https://www.youtube.com/watch?v=o7T40_CnOUg
     
  •  
     
     
  •  
     
    Pani jest rzeczywiście ulubiona :) Ale Ryszarda jakoś nigdy polubić nie mogłam, choć głos jak dzwon ma ;)
    A jak słyszę np. "Czerwony jak cegła", to mnie rzuca...
     
  • awatar
     
     
    night riders
    @fabularium: kapele" kumader "poznałem w Jarocinie  w 86 roku  :)  muzycy grali jednocześnie w kolaborantach i grass  
    https://www.youtube.com/watch?v=Bsj1jm-N14g&ab_channel=JimmyJazzRecords

    no i oczywiście ulubiona pani nasza  :)    
    https://www.youtube.com/watch?v=fjX6nXAWY7w&ab_channel=MrPafeu
     
  •  
     
    @ night riders
    Dzięki wielkie. Środkowego nagrania nie znałam (albo nie pamiętam). Bo te z Banachem, to wiadomo.
    Oby do lata :)
     
  • awatar
     
     
    night riders
    Z tęsknoty za latem i w hołdzie "szczecińskiej sceny"
      https://www.youtube.com/watch?v=AioYXJ9WfzQ&ab_channel=firebwoy

    https://www.youtube.com/watch?v=c2GV39JhKn0&ab_channel=SzaKun

    https://www.youtube.com/watch?v=7UBCLXxrExc&ab_channel=ciemnastrefa

    pozdrawiam :)