• Wpisów: 426
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 10 dni temu, 20:47
  • Licznik odwiedzin: 10 973 / 1213 dni
 
caligo
 
fabularium:

Can you feel it, Now that Spring has come?
That it's time to live In the scattered sun.

Waiting for the sun
Waiting for the sun
Waiting for the sun
Waiting for the sun

Waiting
Waiting
Waiting...

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  • awatar
     
     
    gość
    No, rozwaliłaś mnie tym "atakiem miłości" :-D
    Dobrze to ujęłaś, że miał mrzonki w głowie, ale z drugiej strony któż ich nie ma ;-)
    Muzykę Nalepy znam zaskakująco krótko (jestem pewna, że dla Ciebie to byłoby zaskakujące właśnie), ale on rzeczywiście jest wyjątkowy.
     
  •  
     
    @fabularium:
    Wiem, wiem, ze o slonce chodzilo...


    Jakos tak lubie Ryska, choc dostrzegam jego zaklamanie (narkomanskie) i te wieczne mrzonki w glowie... czesto Darkowi gledze, jak byl glupi, nieodpowiedzialny itp.
    A teksty Dzemu bardzo lubilam kiedys, dawno, gdy sie w nie nie wglebialam, a skupialam jedynie na nastroju - na samej muzyce, teraz nie przepadam, ale... mam do nich wciaz sentyment... Mam kilka(ascie), co najmniej ukochanych tekstow Dzemu, wiem, one czesto maja pewne niedociagniecia... ale i tak co jakis czas mam "atak milosci" :d


    Jednak z bluesa wybieram tylko i jedynie mego ulubienca - Tadeusza Nalepe...
     
  •  
     
    @Louve: Może. Ja go nie lubię. W ogóle za utworami Dżemu nie przepadam, irytują mnie niektóre teksty (może ich nie rozumiem?). Oczywiście piosenka Doorsów jest mało wyrafinowana, ale mnie chodziło głównie o wyrażenie mej tęsknoty za słońcem :)
    Ludzie uzależnieni w zatrważający sposób krzywdzą najbliższych. Ja sobie nie wyobrażam nawet, jak by to było, gdybym była żoną/partnerką Ryśka R. Może nie umiem oddzielać uzależnienia od człowieka.
     
  •  
     
    @fabularium:
    Tak, tylko Rysiek stawial na kreowanie sie na wolnego, dobrego czlowieka - na hippisa, nie gadal bzdur i nie byl idolem, guru, ani manipulantem... byl po prostu uzalezniony, byl narkomanem.
    Lubie go bardzo, ale nie idealizuje go, choc naprawde mial cos w sobie... wrazliosc i dobro, szczerosc i wiele jeszcze...
     
  •  
     
    Niczym Rysiu z Jamu...
     
  •  
     
    @fabularium:
    Morrison geniuszem tekstu nie byl, przeslanie tez bylo jak dla mnie do d..., wiec o zakochanie trudno, ale muzyka b.nam sie podobala, sluchalismy, mielismy wszystkie ich kasety i sie katowalo.
    Wokalista wg. mnie to byl zwykly prymityw, narkoman i pijak zapatrzony w siebie.
     
  •  
     
    @Louve: Ja ich nigdy nie kochałam, no i oprócz filmu jakąś książkę tylko czytałam, ale niewiele z niej dziś pamiętam.
    Ale, bywało, odkochiwałam się w malarzach po przeczytaniu ich biografii :)
    Wolałam się jednak zakochiwać po lekturze :)
     
  •  
     
    Kochalam kiedys, dosc dawno, muze Doorsow namietnie, minelo odszczetnie mi po przestudiowaniu biografii Morrisona...