• Wpisów: 445
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 23:58
  • Licznik odwiedzin: 11 392 / 2073 dni
 
caligo
 
fabularium:
Piano Auge.jpg

*   *   *
Na nutach położona lżej niżby na sianie
Niebieskawa w nagości Pozbawiona twarzy
Marzy mi się kobieta w czerwonych pończochach
I rękawiczkach biało umieszczonych w planie

Grałbym ją delikatnie od dołu do góry
Każdym opuszkiem palca nabierając czasu
Aż w głębi srebrnego sopranów jej lasu
Nagie bym drzewo odkrył zamiast klawiatury

Tak właśnie gram Ravela wysokie struktury

/"Rozbieranie do snu", 1959 r./

Piano.jpg
/na zdjęciach: Sam Neill, Harvey Keitel, Holly Hunter/

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
     
  •  
     
    @fabularium: to z zupełnie innej beczki obejrzyjcie sobie "I'm Sam" z Seanem Pennem w roli głównej. Wspaniały film i świetnie zrobiony.
     
  •  
     
    @szafa_gra:
    Zatem podrzucam mojemu K. listę filmów do pobrania. Oto jej początek:
    1. Na skróty
    2. Birdman
    :)
     
  •  
     
    @fabularium: osz! Ta Janda to był absolutny skandal. To nawet by chyba nie przeszło w szanującym się teatrze amatorskim.
    A Birdman wspaniały. I taki altmanowski w prowadzeniu narracji. Lubię altmanowskie klimaty.
     
  •  
     
    @szafa_gra: To, zdaje się, słuszny zachwyt.

    Choć "słuszny" to raczej niefortunne określenie, bo przecież można się zachwycić wbrew złym recenzjom, jak i być zawiedzionym filmem/sztuką, która miała pochlebne recenzje (vide "Twoja" Janda).
     
  •  
     
    @fabularium: z dużym ekranem jest ten problem, że jak się pojawia jakiś naprawdę wartościowy film to trzeba się spieszyć, żeby go obejrzeć. Ostatni mój kinowy zachwyt to Birdman.
     
  •  
     
    @szafa_gra: Tak dawno te filmy widziałam... "Na skróty" szczególnie mocno uleciało z mojej pamięci, aż musiałam sobie przypomnieć o czym był ten film. I widzę: obsada bardzo sympatyczna i reżyser zacny :)

    Kiedyś znacznie częściej chodziłam do kina (było też sporo naprawdę fajnych przeglądów oprócz normalnego repertuaru), a i w telewizji (myślę o tej tzw. publicznej) były jakby nieco ambitniejsze propozycje.
    Teraz jest internet, można szperać i pobierać. :)
    A jednak duży ekran to duży. Ale w jakimś mniejszym, kameralnym kinie. :)
     
  •  
     
    @fabularium: ja Modine'a najlepiej kojarzę z "Na skróty", bo to był chyba pierwszy film, gdzie zwróciłam na niego uwagę. Potem "Hotel New Hempshire", w którym zagrał chodzące zło i to podwójną rolę i był w tym świetny. No i bardzo lubię jego rolę w "Hitler:narodziny zła", oglądałam to akurat bodaj w holenderskiej tv, po niderlandzku, a i tak z zapartym tchem. Mógł mi się też wyjazd zlać z jakimś innym, w każdym razie na bank oglądałam to w języku, którego nie znam.
     
  •  
     
    @szafa_gra:
    "czereśniacki Lambert"- ha ha!
     
  •  
     
    @szafa_gra: A ja właśnie Modine`a z Ptaśka pamiętam najlepiej. :)
     
  •  
     
    @fabularium: a ja właśnie odkryłam - bo sprawdzałam tytuł - że w "Ptaśku" grał Modine. Osobiście uwielbiam go i nie wiem, dlaczego zawsze myślałam, że Ptaśka grał czereśniacki Lambert? ;) Tak, że dziękuję Ci za uruchomienie ciągu skojarzeń i autokorektę poglądów.
     
  •  
     
    @szafa_gra:
    Mgliście pamiętam ten film i bardzo Ci dziękuję za polecenie/przypomnienie go!
    Szczególną uwagę zwrócę na wspomniany dialog :)
     
  •  
     
    jest taki film "Prawdziwa blondynka" z Matthew Modine, w którym w knajpie dyskutują o "Fortepianie". Dyskusja i opinia o filmie - pierwsza klasa :) A samą "Prawdziwą blondynkę" bardzo polecam.