• Wpisów: 437
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 72 dni temu, 22:42
  • Licznik odwiedzin: 11 236 / 1599 dni
 
caligo
 
fabularium: Należę do pewnej (ogromnej zresztą) grupy skupiającej rodziców, których dzieci nie chodzą na religię. Nie, nie jestem rodzicem, ale lubię poczytać, z jakimi to problemami borykają się rodzice (niewierzący, innowiercy albo nieco odważniejsi w myśleniu katolicy) we współczesnej szkole.

Mogłabym tu przytoczyć Wam najróżniejsze historie - czasem zabawne, czasem przerażające lub tylko wkurzające. ;)
Na razie kwiatuszek z ostatniego dnia:

“Po raz trzeci zmienili nauczycielkę etyki w szkole. Wczorajszy nius Młodej: >>Każdy człowiek powinien wierzyć w boga i mieć religię. Bo to nas odróżnia od zwierząt. I dzięki temu jestem człowiekiem, a nie zwierzęciem.<<”



Oczywiście rodzice "Młodej" wysłali mail do dyrekcji z prośbą o wyjaśnienie.

A na grupie posypały się odpowiedzi w stylu:

“Przerażające bzdury. Po pierwsze, ludzie SĄ zwierzętami (królestwo: zwierzęta, gromada: ssaki, rząd: naczelne). Zdanie "jestem człowiekiem, a nie zwierzęciem" nie ma sensu. W związku z powyższym, można zadać pytanie co nas wyróżnia w świecie zwierząt (a nie co nas odróżnia od zwierząt): na pewno jest to zdolność do opowiadania historii, konstruowania i zasiedlania wymyślonych światów, ale przede wszystkim elastyczność adaptacyjna. Ludzie mogą przystosować się do najrozmaitszych środowisk i budować najrozmaitsze kultury. Również takie, w których religia nie odgrywa żadnej istotnej roli. No ale niektórych nauczycieli etyki najwyraźniej to przerasta, bo sami są ofiarami prania mózgów, zwanego potocznie katechezą.”



Może wg tej nauczycielki sytuacja przedstawia się tak: człowiek bardzo wierzący to 100% człowieka w człowieku, a człowiek niewierzący to... 0% człowieka w człowieku.
Zwierzę znaczy ;)

Jakiś czas temu ktoś próbował mnie przekonać, że człowiek, choć homo sapiens, jakimś cudem nie przynależy do świata zwierząt.

Poza wszystkim: jak można spieprzyć takie fantastyczne zajęcia jak etyka...

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @fabularium: Jestesmy swietsi od papieza :D
     
  •  
     
    @Persephone: Ale Polska jest katolicka na swój jedyny, niepowtarzalny sposób. :D

    Ba, Polska wersja katolicyzmu jest ponoć właściwsza od watykańskiej ;)
    (doszły mnie takie głosy - może i złośliwe, ale coś w tym jest...)
     
  •  
     
     
  •  
     
    @Persephone: Bo Polska to katolicki kraj jest. :)
     
  •  
     
    Skoro jest religia kato w szkołach, to czemu nie ma zajęć dla ewangelików? W AT to też nie jest w porównaniu z katolikami duża grupa, a zajęcia są ;)
     
  •  
     
    @Pearlita: Nie zgadzasz się ze zdaniem nauczycielki, która promuje religię na lekcjach etyki, czy ze zdaniem rodziców dzieci uczęszczających na etykę (i niezadowolonych z opinii na niej wygłaszanych)?
    Nie wiem bowiem, do którego cytatu odnosi się Twój komentarz :)
     
  •  
     
    @mors dicit: Starsze dziecko samo zagospodaruje sobie okienko (np. odrobi lekcje, poczyta książkę itd.). Młodsze wymaga opieki (np. w świetlicy).
    W religii katolickiej prowadzonej w szkolnych murach i udającej przedmiot taki sam jak np. fizyka najgorsze jest to, że stoi ona w jawnej sprzeczności z tym, co mówi nauka (a co najczęściej potwierdza rzeczywistość). Jak dziecko ma pogodzić "prawdy" religijne z wiedzą zdobywaną na pozostałych przedmiotach? Dysonans poznawczy jest nieunikniony.
     
  •  
     
    Zajęcia z etyki rzeczywiście muszą być czymś interesującym, nawet jeśli tylko w teorii. Gdy w liceum dopytywałam o możliwość przepisania się z religii usłyszałam, że w mieście i okolicach nie ma wykwalifikowanych nauczycieli etyki. Także ten, albo religia, albo 2h tygodniowo okienka w bibliotece. Trochę szkoda, choć z drugiej strony ominęły mnie takie kwiatki...
     
  •  
     
    Ja nie do końca się z tym zgadzam, choć narzucanie komuś jakiegoś wyznania też jest bez sensu :) Między innymi to odróżnia nas od zwierząt, że mamy rozum i wolną wolę i np. dzięki temu możemy się zastanowić i zdecydować w co wierzymy i czy w ogóle wierzymy.
     
  •  
     
    No coz-odwracając-niektórzy mają się za nadludzi.