• Wpisów: 437
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 14 dni temu, 22:42
  • Licznik odwiedzin: 11 217 / 1541 dni
 
caligo
 
"Odświeżył" mi się ostatnio znajomy na FB i teraz czytuję go całkiem często. Ma lepszy kontakt z polską rzeczywistością niż ja (do mnie dociera większość informacji z tygodniowym opóźnieniem).
Znajomy dość trafnie potrafi zdiagnozować różne aspekty polskości, a skoro tak to oceniam, to znaczy, że często się z nim zgadzam. :)
No ale dziś... jego słowa zaskoczyły mnie bardzo - ale na szczęście tylko w pierwszej chwili:

"Na zachodzie cywilizacja upada. Z jednej strony agresywny i rozrastający się islam, z drugiej coraz słabszy i bardziej zniewieściały, ulegający propagandzie LGTB-Europejczyk. Ogólna degrengolada moralna, aborcja, eutanazja. Wszystko to jest nam wciskane przez Unię Europejską - jednak Polska zachowuje swoją tożsamość (dzięki katolicyzmowi i naszemu przywiązaniu do tradycji) wbrew lewackim urzędasom i zachodnim trendom. A ci kibole i onrowcy, którzy są przez polskojęzyczne media (w rękach niemieckich oczywiście) tak wyśmiewani i poniewierani to może i nieokrzesani, ale patrioci, którzy w chwili próby staną w naszej obronie przed hordami islamistów i lewactwa.
Trzyma się kupy? Otóż ta narracja to kupa, szambo które nas zalewa. Pozornie logiczna, trafia w głęboko ugruntowane poglądy Polaków. Ja wcale się nie dziwię, że tak wielu młodych ludzi tak czarno-biało widzi świat. Na tego typu propagandzie jedzie prawica i póki co jesteśmy w odwrocie. Wydawało się, że kiedy otworzą się granicę, zobaczymy świat to przestaniemy się go bać. To były mrzonki. Erasmusy, Schengen dotarły tylko do ograniczonej ilości ludzi. Jeśli te wielki projekty zawiodły, to co robić? Co jeszcze Europa może nam zaoferować byśmy uznali się jej częścią? Bo to ostatnia nasza szansa."


Zatem wiemy już, że Mateusz wciąż pozostaje przy zdrowych zmysłach. ;)

Miłego wtorkowego wieczoru!

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @pushthebutton: Nie wiem, ja nie znalam innych ludzi. Tak jak i obecnie nie. Nie znam ani jednego wyborcy jedynej slusznej partii. Innych dziwnych tak, ale tej ani jednego.
     
  •  
     
    @Persephone: ja tez pamiętam radość moją i mi podobnych
    (tak jak szampana na zajęciach gdy weszliśmy do NATO)
    ALE
    ja i mi podobni nigdy nie byli większością

    po prostu - wtedy też nie było tylko i wyłącznie entuzjazmu. Było dużo straszenia.
     
  •  
     
    @pushthebutton: No i pieniadze z Unii, nagle zaczely sie remonty (w Lodzi bylo to bardzo widac, trasa tramwajowa polnoc-poludnie i nie tak po lebkach, tylko full konkret, bardziej masowe remonty kamienic), projekty unijne (to byl boom, pamietam, jak mama uczetniczyla, a potem prowadzila rozne). Widzialam wtedy, ze cos sie zmienia i to w konkretnym tempie.
     
  •  
     
    @pushthebutton: Nie wiem, ja pamietam ten entuzjazm, ze Unia, ze wchodzimy, radosc, wyjazdy, tanie loty po Europie, Erasmusy wlasnie, Schengen sio, Europa stoi otworem.

    Ostatnio ogladalam jakies Fakty czy Wiadomosci z dnia przystapienia do Unii, autentycznie sie poryczalam.

    I nie, nie bylo chlopakow lejacych na ulicach pierwszego lepszego czlowieka (jakis czas temu pobito mi brata) "za ojczyzne".

    Straszenia Niemcem nie pamietam, moze dlatego ze wlasnie szykowalam sie na germe i lubilam Niemcow.
     
  •  
     
    @Persephone: to chyba jeszcze za żelazną kurtyną ;)

    Pamietam jak wchodziliśmy do Unii, tudzież czasy okoloreferendalne - to straszenie Niemcem co to nam ziemię wykupi
     
  •  
     
    Polski cebulaki. Ten kraj ma schizofrenię
     
  •  
     
    Ale jednak cos sie stalo-ja pamietam Polske inna, radosnie otwarta na Europe. Jednak cos sie uwstecznilo.